czwartek, 21 czerwca 2012

Wywiad z Autorem

Wywiad z Krzysztofem Puszczewiczem - autorem Księgi Olimpiad Szachowych.

Wrocław, 2012.06.21


Comrel: W czerwcu 2012 ukazała się w sprzedaży Pana pierwsza książka z cyklu historii Olimpiad Szachowych, skąd wziął się pomysł, by ją napisać?

Krzysztof Puszczewicz: Olimpiady Szachowe i towarzysząca im atmosfera walki, świadomość w czasie obserwacji sali gry, że zjechał się w jedno miejsce „cały świat” i wspaniała sportowa walka na 64 polach zafascynowała mnie do tego stopnia, że od wielu lat śledziłem nie tylko te piękne „Turnieje Nacji”, ale marzyłem, aby każdy z nas mógł przeżyć piękne tego sportu, piękno imprezy, gdzie walczą reprezentacja ponad stu krajów.

Comrel: Dlaczego zdecydował się Pan wydać e-booka zamiast wydrukować książkę?

Krzysztof Puszczewicz: Taka forma jest zgodna nie tylko z duchem współczesnej technologii, ale również bardziej dostępna i praktyczniejsza od dotychczas stosowanych form papierowych. Ponadto uważam, że wydawnictwa elektroniczne przekazują swoje treści w sposób bardziej atrakcyjny niż formy tradycyjne. 

Comrel: Czy dzisiaj warto wydawać takie pozycje? Nie znalazłem żadnej innej książki szachowej dostępnej w formie e-booka.

Krzysztof Puszczewicz: Nie tylko warto, ale jest to obowiązek! Nigdy nie ukazała się w żadnym kraju pełna antologia, która w sposób wyczerpujący dostarczyłaby nie tylko wielu wrażeń wielbicielom szachów, ale pomogła historykom w usystematyzowaniu i dotarciu do często trudno osiągalnych faktów. Piękne epizody walki, ciekawe często anegdotyczne przygody towarzyszące Olimpiadom skryły się pod głęboką warstwą kurzu, która pokryła trudno dziś osiągalne czasopisma, gazety codzienne, księgi turniejowe. To była jedyna przyczyna….

Comrel: Czy książka powiela informacje zawarte na znanej stronie olimpbase.org?

Krzysztof Puszczewicz:  Gdy tworzyła się ta bardzo już znana strona szachowa często pomagałem autorowi w poprawianiu błędów, dostarczałem unikatowe partie (np. Emmen 1957), wskazywałem na ogromne błędy w zapisach partii itd. Olimpbase.org to strona, gdzie zebrano bardzo wiele cennych danych. To jakby „matematyka” Olimpiad i dlatego nie posiada „duszy”, czyli tego, co obiecuje piękną intelektualną przygodę, radości i dramaty szachistów, skomplikowane więzi między polityką i szachami, wpływem wojny na losy m.in. polskich reprezentantów. Starałem się śledzić losy ciekawszych postaci historii szachów. Dlatego powstała ta książka…

Comrel: Czyli te źródła posiadają błędy?

Krzysztof Puszczewicz: Najważniejszym elementem Olimpiad są zapisy partii. Wiele z nich, cytowanych w najważniejszych w źródłach internetowych ma kuriozalny przebieg, który nie ma nic wspólnego z rzeczywistą sytuacja na szachownicy! 
Oto jeden z takich "kwiatków": Olimpiada Bled 2002, partia Bojković - Velinhanli. Białe wykonują posunięcie 72.Ke4?? zaś czarne zamiast dać mata w jednym posunięciu - poddają się! Dlaczego? - zapyta czytelnik. Otóż czarne poddały się, gdyż w rzeczywistości białe zagrały 72.Kg6!! i jest nie do uratowania mat w pięciu posunięciach. 
Wiele partii jest "urwanych", czyli brak np. połowy zapisu, inne z kolei podają końcowy przebieg (10 - 12 ostatnich posunięć) niezgodnych z rzeczywistością. Nasza antologia tych "wpadek" nie zawiera. Nie jest to krytyka Olimbase.org - strona ta bowiem zajmuje się nie analizą, lecz gromadzeniem jak największej ilości materiału bez wchodzenia w ich istotę. Idea naszej pracy jest dokładnie odwrotna.
Comrel: Londyn 1927 otwiera cykl „Wielka Księga Olimpiad Szachowych” – ile będzie wszystkich części i co w nich będzie?

Krzysztof Puszczewicz:  To ma być pełna antologia, czyli chcę prowadzić czytelnika przez Olimpiady od tej pamiętnej londyńskiej do ostatniej, jaka miała miejsce w 2010 roku. Potem po każdej kolejnej będę starał się wzbogacać tak pomyślaną Księgę Olimpiad.

Comrel: Nad czym Pan teraz pracuje?

Krzysztof Puszczewicz: Aktualnie pracuję nad Olimpiadą, jaka odbyła się w Turynie w 2006 roku.

Comrel: Jakie są dalsze plany wydawnicze?

Krzysztof Puszczewicz:  Kolejne tomiki….

Comrel: Dziękujemy za rozmowę i życzymy powodzenia. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz